Najbardziej pokręcona historia z koniem, fretką, lisem i lwem w roli głównej

Myślałam, że w świecie literatury nic już mnie nie zaskoczy, a jednak się myliłam. Dosyć sceptycznie podchodziłam na samym początku do tej powieści, wychodząc z założenia, że alternatywna historia Lady Jane Grey i Edwarda Tudora nie może się udać. Co może być ekscytującego w świecie, gdzie ludzie zamieniają się w zwierzęta, król choruje na krztusicę i sam wybiera następcę. W tym świecie głową państwa ma zostać dziewczyna… która woli trzymać nos w książkach niż dekretach? Spodziewałam się dosyć pokręconej powieści, a dostałam coś rewelacyjnego.

Miłość nie oczyma patrzy, ale sercem,
A Kupidyn skrzydlaty wiecznie trwa w rozterce.

Ale zacznijmy od początku. Według historii, której uczymy się w szkołach, po śmierci Henryka VIII na tronie zasiadł jego jedyny dziedzic, Edward, który miał wtedy tylko 10 lat. Niestety nigdy nie rządził sam – o wszystkich sprawach kraju decydowała Rada Regencyjna. Jego panowanie trwało tylko sześć lat, a za sprawą urzędniczych machloi na tronie zasiadła kuzynka króla, Jane Grey. W państwie narastał konflikt religijny i po dziewięciu dniach nowa królowa została obalona przez siostrę Edwarda, Marię, po czym stracona… Dosłownie straciła głowę. Prawdziwa opowieść o młodziutkiej Jane Grey nie skończyła się happy endem i stąd pomysł autorek na uszczęśliwienie bohaterów. Do momentu śmierci Edwarda w książce wszystko się zgadza, później autorki kreują nowe wydarzenia.

GRAFIKA_imaginatio_news_800x600px_260717_mojaladyjane
Cynthia Hand, Brodi Ashton i Jodi Meadows sprawiły, że historia nie nudzi czytelników. Połączenie prawdziwej historii i fantastyki nigdy nie było tak zabawne i porywające. Bohaterowie są bardzo dobrze przemyślani, każdy ma inne wady i zalety, dzięki czemu odbieramy ich, jakby byli prawdziwi. Akcja jest bardzo lekka, to nie jest trudna powieść, przy której trzeba wysilać umysł. Humor zawarty w dialogach powoduje, że przez cały czas mamy uśmiech na twarzy.

Alternatywna Anglia pod rządami Tudorów, magia, intrygi pałacowe, a w tym wszystkim… koń?! Jedno jest pewne – w czasie lektury będziecie rżeć ze śmiechu!

Ewa Cat Mędrzecka, Cat Vloguje

Autorki nie tylko zmieniły bieg historii, ale także dodały szczyptę magii. Tak jak już wspominałam, w kraju Tudorów narastał konflikt religijny – i tu mamy malutką modyfikację, ponieważ oczywiście jest spór, ale nie ma on nic wspólnego z wiarą. Bohaterowie są podzieleni na Nieskalanych i Zmiennokształtnych, którzy przybierają postać zwierząt. Według „Mojej Lady Jane” Henryk VIII był lwem, potrafił w złości pożreć poddanych i stąd powiedzenie: nie zjadaj posłańca. Jakimi zwierzętami są Jane, Edward, Gifford? Musicie dowiedzieć się z książki, bo to niezwykła przygoda odkrywać po kolei wszystkie tajemnice.

– Czy to był koński żart?
– Gdzie-e-e-e tam – zarżała.

BLOG-imiaginatio_grafika_POZIOMA_750x300px_konkurs (1)Mamy dla was super konkurs! Dla zwycięzców czeka weekend w Mosznej dla dwóch osób, etui na książki, kubki i wiele innych nagród. Co trzeba zrobić? Kup książkę w Empiku lub na empik.com i…
Wyobraź sobie, że jesteś królową. Jaką szaloną uchwałę wprowadziłabyś w swoim państwie? Nie musisz zmieniać świata – bądź kreatywna!
Możesz nakręcić filmik, napisać tekst uchwały, namalować obraz, zaśpiewać, pokazać na migi – decyzja należy do Ciebie, w końcu Ty tu rządzisz!
Szczegóły na: www.mojaladyjane.pl.

Categories: Newsy